1. Wielka Brytania to jedyny przypadek, w którym europejskie poświadczenie nie pomoże
W większości krajów Unii sprawę spadkową upraszcza europejskie poświadczenie spadkowe — jeden dokument uznawany we wszystkich państwach objętych rozporządzeniem 650/2012. Wielka Brytania nie jest nim objęta i nigdy nie była — nie ma to nic wspólnego z Brexitem, Zjednoczone Królestwo pozostało poza tym rozporządzeniem od samego początku.
W praktyce znaczy to jedno: potrzebujesz polskiego postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku albo aktu poświadczenia dziedziczenia od polskiego notariusza. Innej drogi do wpisu w księdze wieczystej nie ma.
To brzmi gorzej, niż jest. Polska sprawa spadkowa nie wymaga twojej obecności — wymaga pełnomocnika i kompletu dokumentów. Więcej o europejskim poświadczeniu spadkowym.
2. Akt zgonu — tu zaczyna się większość opóźnień
Jeżeli osoba zmarła w Polsce, akt zgonu wydaje polski urząd stanu cywilnego i sprawa jest prosta. Jeżeli zmarła w Wielkiej Brytanii, brytyjski akt zgonu trzeba przygotować do użycia w Polsce, a to oznacza dwa kroki, których nie da się przeskoczyć: apostille w FCDO (brytyjskim odpowiedniku ministerstwa spraw zagranicznych) i tłumaczenie przysięgłe na polski.
Pułapka, która kosztuje dwa tygodnie: FCDO ma tańszą i szybszą wersję elektroniczną (e-Apostille, £35), ale nie wystawia jej do aktów stanu cywilnego — a akt zgonu jest właśnie takim dokumentem. Do niego potrzebna jest apostille papierowa, £45 plus koszt przesyłki (do krajów europejskich £32 za paczkę do 1,5 kg; dane FCDO, sierpień 2026). Kto zamówi e-Apostille „bo taniej", dostaje odmowę i zaczyna od nowa.
Druga rzecz: FCDO legalizuje wyłącznie dokumenty wystawione w Wielkiej Brytanii. Polskiego aktu zgonu nikt tam nie podbije — polskie dokumenty apostilluje polskie MSZ.
Z naszej praktyki
W sprawach, które do nas trafiają, blokada prawie nigdy nie jest urzędowa. Formalności trzeba załatwić w Polsce, przy części z nich trzeba być osobiście — a człowiek mieszkający w Anglii ma tam pracę, rodzinę i swoje obowiązki. Nie ma tygodnia do wyrzucenia. Sprawa czeka więc rok, potem drugi, aż ktoś w rodzinie umrze i współwłaścicieli zrobi się dwa razy więcej. Wyjściem jest pełnomocnik — i to zwykle jedyna rzecz, którą trzeba załatwić na miejscu.
3. Sprawa spadkowa bez przyjazdu — dwie drogi
Notariusz w Polsce (akt poświadczenia dziedziczenia). Szybka — zwykle jedna wizyta i tydzień do dwóch. Ale ma twardy warunek: wszyscy spadkobiercy muszą być zgodni i stawić się razem, osobiście albo przez pełnomocników. Jeżeli w rodzinie jest spór albo z kimś nie ma kontaktu, ta droga odpada z automatu.
Sąd rejonowy (postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku). Wolniejsza — od kilku miesięcy do ponad roku — ale działa również wtedy, gdy ktoś nie odpowiada, nie zgadza się albo jest nieznany z miejsca pobytu. Właściwy jest sąd ostatniego miejsca zwykłego pobytu zmarłego, niezależnie od tego, gdzie mieszkasz ty.
W obu przypadkach możesz działać przez pełnomocnika — krewnego, znajomego albo prawnika. Pełnomocnictwo z Wielkiej Brytanii przygotowuje się u notary public z apostille FCDO albo w konsulacie RP; różnice, koszty i czas opisaliśmy osobno: pełnomocnictwo z zagranicy krok po kroku.
4. Podatek — dwie sprawy, które ludzie mylą
Podatek od spadku (SD-Z2). Najbliższa rodzina — małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, pasierb, ojczym, macocha — jest zwolniona niezależnie od wartości majątku, pod jednym warunkiem: zgłoszenia na formularzu SD-Z2 w ciągu sześciu miesięcy.
Sześć miesięcy nie biegnie od śmierci. Biegnie od dnia, w którym uprawomocniło się postanowienie sądu albo notariusz zarejestrował akt poświadczenia dziedziczenia. Przy sprawie prowadzonej z zagranicy to rozróżnienie jest szczególnie ważne, bo od pogrzebu do końca sprawy mija zwykle znacznie więcej niż pół roku — a termin startuje dopiero wtedy. Podstawa: art. 4a ust. 1 pkt 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn.
Podatek dochodowy przy sprzedaży (PIT 19%). Powstaje tylko wtedy, gdy sprzedajesz przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku, w którym nieruchomość nabył spadkodawca — nie ty i nie od jego śmierci. Rodzice, którzy kupili mieszkanie w 2015 roku, „wyrobili" ten termin dawno; sprzedaż w 2026 jest wtedy bez podatku, choćby dziedziczenie nastąpiło wczoraj. Mieszkanie w Wielkiej Brytanii niczego tu nie zmienia — nierezydent płaci od polskiej nieruchomości taki sam PIT jak rezydent, bo decyduje położenie nieruchomości.
Czego wam nie powiemy: jak ta sama sprawa wygląda po stronie brytyjskiej. Inheritance Tax i status domicile to prawo obce i materia dla doradcy w UK — jeżeli spadkodawca miał majątek również tam albo ty masz status podatkowy w Wielkiej Brytanii, tę część sprawy zaadresuj u brytyjskiego doradcy. My mówimy wyłącznie o polskiej stronie.
5. Kiedy w grę wchodzi udział, a nie całe mieszkanie
Najczęstszy układ przy spadku z zagranicy: nieruchomość dziedziczy kilkoro rodzeństwa, jedno mieszka w Polsce i w niej mieszka, reszta jest rozsiana po Europie. Sprzedaż całości wymaga zgody wszystkich — i tu sprawy potrafią stać latami.
Swoim udziałem możesz rozporządzać samodzielnie, bez zgody pozostałych (art. 198 Kodeksu cywilnego (otwiera się w nowej karcie)). Mechanizm, ceny i ograniczenia opisaliśmy szczegółowo na spadki.org — sprzedaż udziału.
Kupujemy takie udziały i mówimy to wprost, żeby było jasne, po której stronie stoimy. Jeżeli twoim celem jest zatrzymanie nieruchomości w rodzinie, sprzedaż udziału jest rozwiązaniem najgorszym z możliwych — wtedy właściwą drogą jest dział spadku albo zniesienie współwłasności, i o tym też chętnie opowiemy przez telefon.
6. Kolejność, która oszczędza najwięcej czasu
- 1Zbierz akty stanu cywilnego — jeżeli którykolwiek pochodzi z UK, od razu zamów apostille (papierową dla aktów stanu cywilnego).
- 2Ustal, czy wszyscy spadkobiercy są zgodni. To przesądza o wyborze między notariuszem a sądem.
- 3Przygotuj pełnomocnictwo — u notary public z apostille albo w konsulacie RP.
- 4Dopiero po zakończeniu sprawy spadkowej licz sześć miesięcy na SD-Z2.
- 5Wpis do księgi wieczystej — i dopiero wtedy rozmowa o sprzedaży.
Punkty 1 i 3 da się robić równolegle i większość ludzi tego nie robi, tracąc dwa–trzy tygodnie.
Z naszej praktyki
Najczęstszy błąd, jaki widzimy, to niezgłoszony spadek do urzędu skarbowego. Ludzie zwykle o tym nie wiedzą i dowiadują się po latach — dopiero wtedy, gdy chcą sprzedać udział. Powód jest w ustawie: notariusz może sporządzić akt zbycia rzeczy nabytej ze spadku dopiero po przedstawieniu zgody naczelnika urzędu skarbowego albo zaświadczenia, że nabycie było zwolnione, podatek zapłacono lub zobowiązanie się przedawniło (art. 19 ust. 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn). Kto złożył SD-Z2 w terminie, ma to z głowy (ust. 7). Kto nie złożył — dowiaduje się o tym przy stole u notariusza, z umówionym kupującym.
Często zadawane pytania
Rozmowa po polsku, o dowolnej porze
Jeżeli różnica czasu przeszkadza — napisz i podaj godzinę, o której możemy oddzwonić. Rozmowa niczego nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.